|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Podpatruję
Techniki przydatne
|
wtorek, 17 kwietnia 2012
Bugs and Fishes - giveaway
Znalazłam uroczą rzecz do wygrania. Może tym razem uda mi się złapać szczęście za ogon. I've found super cute book to win. Maybe this time I'll grab my chance. :)
W kolejce czekają następne rzeczy do pokazania, ale jakoś nie mogę się zebrać i zrobić zdjęcia.
cicha07987 ja tam siebie tak nie podziwiam, bo pled robiłam pół roku, albo dłużej. ;P Co do bluzeczki, to czekam na przypływ weny twórczej i maszynę.
sobota, 24 marca 2012
Zapachniało latem
Pogoda za oknem jak marzenie. Co prawda to pierwsze wiosenne dni, ale mnie natchnęło już na letnie ciuszki. Wyciągnęłam z zapasów piękną łączkę. I wykroiłam z niej letnią bluzeczkę dla mojej młodszej kobietki.
Wpadło mi do głowy, żeby zrobić do tego szydełkowy karczek. Gloria jest akurat - nie za ciężka.
Wiodącym motywem karczku oczywiście będą kwiatki. Myślę, że idealnie pasuje.
Jak już uszyję, oczywiście pochwalę się efektem końcowym. Może i właścicielka zechce pozować? ;)
Pesjanka Dzięki za dobre słowo :) Bardzo się cieszę, że komuś moje kury też się podobają. Mam jeszcze w planach haft xxx z kurą i kogutem, ale na razie czeka. Może wieczorami zachce mi się podzióbać igłą...
Pozdrawiam wiosennie :)
środa, 21 marca 2012
Wiosenne porządki
Tytuł nie jest mylny, chociaż w ramach wiosennych porządków "nakurzyłam" w kuchni. Doszłam do wniosku, że czas już odświeżyć nieco kuchenne "podręczniki". Wypatrzyłam jakiś czas temu piękne materiały w necie. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia w tym z kurami i kogutami. W ogóle ostatnio podobają mi się kury w różnych wydaniach, w tym pieczone ;) A oto, co udało mi się stworzyć:
Dwie kuchenne rękawice i łapka.
Kurzy wzór jest bardzo wielkanocny, ale może być też całoroczny. No kocham te kury :D
Może nie jestem mistrzynią stebnowania, ale na swoje usprawiedliwienie napiszę, że maszynę odkurzam raz na rok, albo rzadziej. Może teraz będę jej częściej używać, bo mam ostatnio wielką ochotę szyć. Spod maszyny wyskoczył też jeden piejący jegomość i teraz rządzi w rzeżusze na parapecie.
I tym wiosennym akcentem kończę wpis na pierwszy dzień wiosny. Pozdrawiam :)
wtorek, 13 marca 2012
wtorek, 14 lutego 2012
Serca
Jakiś czas temu popełniłam zakładkę. Bardzo ją lubię.
Tak walentynkowo akurat... ;) A tak wygląda en face:
Jeśli ktoś chce zrobić dla siebie taką - proszę bardzo. A to mój ulubiony motyw:
Pozdrawiam :)
sobota, 04 lutego 2012
Wreszcie...
Wreszcie figowy sweterek z pasiastym karczkiem doczekał się fotografii. W sumie jestem zadowolona, chociaż widzę kilka błędów i może kilka rzeczy zrobiłabym teraz inaczej. Bardzo podobają mi się mankiety.
Sweterek robiony była z włóczki Ideal Bergre de France na drutach 3,5 mm. Oczywiście bez zszywania. Dokuczały mi trochę rękawy - kiepsko robi się takie małe rzeczy magic loopem. Ciągłe przeciąganie żyłki... Ale przeżyłam i jest ok.
A tak prezentuje się na zadowolonej właścicielce. Podobno podgryza. Wrażliwą księżniczkę mam ;)
Pozdrawiam :))
wtorek, 31 stycznia 2012
Rozdawajka
Znowu ustawiam się w kolejce. Piękna włóczka u Magic Loop: (kliknij obrazek, jeśli chcesz się ustawić w kolejce po wełenkę) No i oczywiście poprzednim razem tez mnie nie wylosowano. Nie skarżę się. Może teraz się uda... Pozdrawiam :)
czwartek, 19 stycznia 2012
Praliny
Właśnie ustawiłam się w kolejce po takie: (Kliknij obrazek, jeśli chcesz też się ustawić w kolejce.) Wielkiej nadziei nie mam - nic jeszcze nie wygrałam, ale są wyjątkowej piękności... Nie darowałabym sobie. ;) Pozdrawiam :)
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Doceniam, nie kradnę, podaję autora
Dyskusja, o której pisałam w poprzednim poście, ma swój oddźwięk w kolejnej akcji. Tym razem zainicjowała ją Truskaveczka swoim wpisem na blogu. Podpisuję się pod jej zdaniem, że należy podawać źródło. Często jest tak, że nie korzystam ze schematu, bo po prostu jestem w stanie odcyfrować sposób zrobienia jakiejś rzeczy. Jednak za każdym razem podaję, co mnie inspiruje. Sama chciałabym, aby jeśli kogoś inspiruje mój wzór, podał źródło. Dlatego:
Pozdrawiam :)
piątek, 13 stycznia 2012
Dyskusja
Podsyłam linka do ciekawej dyskusji o wycenie rękodzieła. Sama w prawdzie nie sprzedaję swoich wytworów, raczej służą rodzinie i mnie samej. Spotkałam się jednak z propozycją, żeby zrobić coś na zamówienie. Podałam cenę i wtedy osoba chcąca szal zrobiła oczy jak spodki. Na szczęście Etsy dało jej do myślenia. Zapraszam do czytania i pisania: dyskusja. Pozdrawiam :) PS. Sweterek z karczkiem w paski czaka na foto. Może się doczeka... :)
piątek, 14 października 2011
Rozdawajka w zagrodzie
Ustawiłam się w kolejce z nadzieją, że te piękne niteczki trafią na moje druty...
A cuda te zeszły z warsztatu Myszopticy. Zapraszam innych :)
piątek, 26 sierpnia 2011
Pomieszanie z poplątaniem
Zamiar wprowadziłam w czyn i nowy sweterek rośnie. Ma ładne śliwkowe kolory i jakoś kojarzy mi się z późnym latem, czyli baaardzo przyjemnie. Na razie robię karczek i mam podłączonych sześć kłębków. Oczywiście wszystko mi się pięknie plącze, jak tylko wezmę robótkę. Ale niedługo skończę te piękne paseczki. Co dalej, oczywiście pokażę później.
Przyszła właścicielka przebiera nóżkami. I już usłyszałam "Zrobisz mi jeszcze getry? I może czapeczkę..." No nie wiem ;) Chyba rozbisurmaniłam towarzystwo :D
BASKALATKA dziękuję i na wzajem :) Fajny pomysł na brożki.
sobota, 20 sierpnia 2011
Niebieski tulipan
Dawno mnie nie było z kolejną odsłoną moich robótek. W końcu muszę coś pokazać... Dwa wpisy temu pokazywałam projekt. Teraz mogę pokazać skończonego jakiś czas temu "gotowca". Zmiany związane są z życzeniami przyszłej właścicielki. Mam nadzieję, że Wam też się spodoba...
Zdjęcie jakieś skrzywione mi wyszło, ale kolory oddaje idealnie. Sweter robiony od góry na drutach 4 mm. Wyszły mi 3 motki po 50 g plus trochę więcej niż pół granatowego motka, rozmiar - dla trzylatki. Trochę zielonej włóczki użyłam do haftowania łodyżek. Listki i kwiat zrobiony jest z cienkiego filcu. Jeszcze tulipana pokażę z bliska.
* * * Nie byłabym sobą, jeśli nie pojawiłyby się kolejne motki. Ta sama włóczka - Ideal Berger de France - z dedykacją dla starszej latorośli.
Będzie z tego także sweterek, bo w poprzednich jakoś dziwnie skurczyły się rękawy... ;) Pomysł się wykluwa i niedługo pokażę, co tam nadłubałam. Pozdrawiam ciepło :)
poniedziałek, 08 sierpnia 2011
Nowe wzory na jesień na Brooklyn Tweed
Raczej nie korzystam z gotowych wzorów. Wyjątkami są serwety, których projektowanie na pewno przerasta moje możliwości. Ale bardzo lubię oglądać nowe wzory. Zawsze w trakcie rodzą się nowe pomysły. Rzadko zdarza się, że chciałabym coś dokładnie takiego, jak widzę. Tym razem chyba coś takiego się zdarzyło. Przeglądając wpisy na Brooklyn Tweed, trafiłam na nowość:
Jared zaprosił do współpracy kilku projektantów i razem zaproponowali kolekcję jesiennych dzianin. Nie będę ukrywać, że bardzo podoba mi się wełna, z jakiej powstały. Nie trzymałam jej w ręku, ale faktura, którą widać na zdjęciach, jest zbliżona do mojego ideału wełny. Co do projektów - jeden szczególnie wpadł mi w oko. Bursztynowy sweterek/żakiet - Levenwick Cardigan. Pierwszy z tych trzech.
Piękna, falista lamówka i wykończenie pod szyją. Kolor też jest niesamowity. Szkoda, że dla mnie nie twarzowy, ale myślę, że znajdę coś bardziej mi odpowiadającego. Pozostałe wzory też są bardzo ciekawe. Jedyny, który budzi moją wątpliwość, to Cyklon. Nie jestem pewna, czy taka skręcona dzianina jest wygodna w noszeniu. Mam wrażenie, że będzie się ciągnąć i krępować ruchy. Polecam obejrzeć - jak zwykle jest na czym zawiesić oko ;) (Zdjęcia zaczerpnięte za zgodą z Brooklyn Tweed)
poniedziałek, 13 czerwca 2011
Projektowanie
Dzisiaj chyba będzie post lekko przegadany... Pokazywałam wcześniej włóczkę Ideal, z której planuję dwa małe sweterki dla małych dziewczynek. Dzisiaj właśnie chciałam napisać coś o planach. Część z nas sama wymyśla wzory swetrów, wdzianek, chust i innych cudów, które później można oglądać na blogach, albo w realu (jeśli się jest szczęściarzem ;)). Ciekawa jestem, jak to wygląda u Was. I nie chodzi mi o próbkę ;) Wiadomo oczywiście, że czasem idzie się "na żywioł", ale ja lubię mieć wszystko przemyślane i zwykle kupuję włóczkę pod dany projekt, który mam gdzieś w głowie. Chyba raz zdarzyło mi się zrobić odwrotnie - najpierw była włóczka. Inna sprawa czy projekt dochodzi do skutku ;) U mnie projekt zwykle wygląda jakoś tak:
Zwykle mam wszystko przygotowane przed rozpoczęciem robótki. Oczywiście czasem w trakcie pracy przychodzi mi lepszy pomysł i coś zmieniam. Mam też przemyślaną konstrukcję danej rzeczy. W tym wypadku sweterek będzie (u mnie chyba już tradycyjnie) robiony od góry, a rękawy reglanowe. Bez zszywania. Co do włóczki - zdała test pralkowy. Program delikatny na 30 st. zniosła idealnie. A ja, jak widać na załączonym obrazku, rozpoczęłam kolejną robótkę. Żakiet z Limy nadal rośnie, ale robi się go bardzo mozolnie i jakoś musiałam się rozerwać. Taki malutki niebieski sweterek będzie miłym przerywnikiem :) Odpowiedzi: Haftka54 Dziękuję pięknie! Na prawdę mam nadzieję, że kogoś zainspiruje moja dłubanina i sam zacznie też coś robić. BLANKAC Mnie też niestety się nie udało. Szkoda mi bardzo, a jeszcze bardziej Szarotkowa, do którego w tym miesiącu też nie trafię...
Pozdrawiam :) |