czyli o tym, jak wolny czas spędza admiratorka narzędzi ostrych oraz nici wszelakich
Kategorie: Wszystkie | druciska | igła z nitką | ogólne | szydło
RSS
czwartek, 19 stycznia 2012
Praliny

Właśnie ustawiłam się w kolejce po takie: 

(Kliknij obrazek, jeśli chcesz też się ustawić w kolejce.)

Wielkiej nadziei nie mam - nic jeszcze nie wygrałam, ale są wyjątkowej piękności... Nie darowałabym sobie. ;)

Pozdrawiam :)

13:05, kasikk_29 , ogólne
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Doceniam, nie kradnę, podaję autora

Dyskusja, o której pisałam w poprzednim poście, ma swój oddźwięk w kolejnej akcji. Tym razem zainicjowała ją Truskaveczka swoim wpisem na blogu. Podpisuję się pod jej zdaniem, że należy podawać źródło.

Często jest tak, że nie korzystam ze schematu, bo po prostu jestem w stanie odcyfrować sposób zrobienia jakiejś rzeczy. Jednak za każdym razem podaję, co mnie inspiruje. Sama chciałabym, aby jeśli kogoś inspiruje mój wzór, podał źródło.

Dlatego:

 

Pozdrawiam :)

13:17, kasikk_29 , ogólne
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 stycznia 2012
Dyskusja

Podsyłam linka do ciekawej dyskusji o wycenie rękodzieła. Sama w prawdzie nie sprzedaję swoich wytworów, raczej służą rodzinie i mnie samej. Spotkałam się jednak z propozycją, żeby zrobić coś na zamówienie. Podałam cenę i wtedy osoba chcąca szal zrobiła oczy jak spodki. Na szczęście Etsy dało jej do myślenia.

Zapraszam do czytania i pisania: dyskusja.

Pozdrawiam :)

PS. Sweterek z karczkiem w paski czaka na foto. Może się doczeka...

:)

15:10, kasikk_29 , ogólne
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 października 2011
Rozdawajka w zagrodzie

Ustawiłam się w kolejce z nadzieją, że te piękne niteczki trafią na moje druty...

A cuda te zeszły z warsztatu Myszopticy.

Zapraszam innych :)

Tagi: rozdawajka
20:14, kasikk_29 , ogólne
Link Dodaj komentarz »
piątek, 26 sierpnia 2011
Pomieszanie z poplątaniem

Zamiar wprowadziłam w czyn i nowy sweterek rośnie. Ma ładne śliwkowe kolory i jakoś kojarzy mi się z późnym latem, czyli baaardzo przyjemnie. Na razie robię karczek i mam podłączonych sześć kłębków. Oczywiście wszystko mi się pięknie plącze, jak tylko wezmę robótkę. Ale niedługo skończę te piękne paseczki. Co dalej, oczywiście pokażę później.

Przyszła właścicielka przebiera nóżkami. I już usłyszałam "Zrobisz mi jeszcze getry? I może czapeczkę..." No nie wiem ;) Chyba rozbisurmaniłam towarzystwo :D

 

BASKALATKA dziękuję i na wzajem :) Fajny pomysł na brożki.

sobota, 20 sierpnia 2011
Niebieski tulipan

Dawno mnie nie było z kolejną odsłoną moich robótek. W końcu muszę coś pokazać... Dwa wpisy temu pokazywałam projekt. Teraz mogę pokazać skończonego jakiś czas temu "gotowca". Zmiany związane są z życzeniami przyszłej właścicielki. Mam nadzieję, że Wam też się spodoba...

Zdjęcie jakieś skrzywione mi wyszło, ale kolory oddaje idealnie. Sweter robiony od góry na drutach 4 mm. Wyszły mi 3 motki po 50 g plus trochę więcej niż pół granatowego motka, rozmiar - dla trzylatki. Trochę zielonej włóczki użyłam do haftowania łodyżek. Listki i kwiat zrobiony jest z cienkiego filcu. Jeszcze tulipana pokażę z bliska.

 

*      *      *

Nie byłabym sobą, jeśli nie pojawiłyby się kolejne motki. Ta sama włóczka - Ideal Berger de France - z dedykacją dla starszej latorośli.

Będzie z tego także sweterek, bo w poprzednich jakoś dziwnie skurczyły się rękawy... ;) Pomysł się wykluwa i niedługo pokażę, co tam nadłubałam.

Pozdrawiam ciepło :)

poniedziałek, 08 sierpnia 2011
Nowe wzory na jesień na Brooklyn Tweed

Raczej nie korzystam z gotowych wzorów. Wyjątkami są serwety, których projektowanie na pewno przerasta moje możliwości. Ale bardzo lubię oglądać nowe wzory. Zawsze w trakcie rodzą się nowe pomysły. Rzadko zdarza się, że chciałabym coś dokładnie takiego, jak widzę. Tym razem chyba coś takiego się zdarzyło. Przeglądając wpisy na Brooklyn Tweed, trafiłam na nowość:

Jared zaprosił do współpracy kilku projektantów i razem zaproponowali kolekcję jesiennych dzianin. Nie będę ukrywać, że bardzo podoba mi się wełna, z jakiej powstały. Nie trzymałam jej w ręku, ale faktura, którą widać na zdjęciach, jest zbliżona do mojego ideału wełny.

Co do projektów - jeden szczególnie wpadł mi w oko. Bursztynowy sweterek/żakiet - Levenwick Cardigan. Pierwszy z tych trzech.

Piękna, falista lamówka i wykończenie pod szyją. Kolor też jest niesamowity. Szkoda, że dla mnie nie twarzowy, ale myślę, że znajdę coś bardziej mi odpowiadającego.

Pozostałe wzory też są bardzo ciekawe. Jedyny, który budzi moją wątpliwość, to Cyklon. Nie jestem pewna, czy taka skręcona dzianina jest wygodna w noszeniu. Mam wrażenie, że będzie się ciągnąć i krępować ruchy. Polecam obejrzeć - jak zwykle jest na czym zawiesić oko ;)

(Zdjęcia zaczerpnięte za zgodą z Brooklyn Tweed)

poniedziałek, 13 czerwca 2011
Projektowanie

Dzisiaj chyba będzie post lekko przegadany...

Pokazywałam wcześniej włóczkę Ideal, z której planuję dwa małe sweterki dla małych dziewczynek. Dzisiaj właśnie chciałam napisać coś o planach. Część z nas sama wymyśla wzory swetrów, wdzianek, chust i innych cudów, które później można oglądać na blogach, albo w realu (jeśli się jest szczęściarzem ;)). Ciekawa jestem, jak to wygląda u Was. I nie chodzi mi o próbkę ;)

Wiadomo oczywiście, że czasem idzie się "na żywioł", ale ja lubię mieć wszystko przemyślane i zwykle kupuję włóczkę pod dany projekt, który mam gdzieś w głowie. Chyba raz zdarzyło mi się zrobić odwrotnie - najpierw była włóczka. Inna sprawa czy projekt dochodzi do skutku ;)

U mnie projekt zwykle wygląda jakoś tak:

Zwykle mam wszystko przygotowane przed rozpoczęciem robótki. Oczywiście czasem w trakcie pracy przychodzi mi lepszy pomysł i coś zmieniam. Mam też przemyślaną konstrukcję danej rzeczy. W tym wypadku sweterek będzie (u mnie chyba już tradycyjnie) robiony od góry, a rękawy reglanowe. Bez zszywania.

Co do włóczki - zdała test pralkowy. Program delikatny na 30 st. zniosła idealnie. A ja, jak widać na załączonym obrazku, rozpoczęłam kolejną robótkę. Żakiet z Limy nadal rośnie, ale robi się go bardzo mozolnie i jakoś musiałam się rozerwać. Taki malutki niebieski sweterek będzie miłym przerywnikiem :)

Odpowiedzi:

Haftka54 Dziękuję pięknie! Na prawdę mam nadzieję, że kogoś zainspiruje moja dłubanina i sam zacznie też coś robić.

BLANKAC Mnie też niestety się nie udało. Szkoda mi bardzo, a jeszcze bardziej Szarotkowa, do którego w tym miesiącu też nie trafię...

 

Pozdrawiam :)

środa, 08 czerwca 2011
Światowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych

Zaraz będzie! Tylko czy liczy się dzierganie we własnym ogrodzie? Nie wiem czy uda mi się wyjść z robótką poza ogród. Ale sasiedzi będa widziec ;)

W Warszawie ma być spotkanie przy fontannie na placu Wilsona. Dziewczyny planują też spotkania w innych miastach. Zapraszamy!

 

Tagi: druty
11:04, kasikk_29 , ogólne
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 06 czerwca 2011
Różowa stokrotka

Skończyłam wreszcie letnią bluzeczkę, która czekała na to już ponad miesiąc. Wszystko przez to, że nie bardzo miałam pomysł, jak zrobić dekolt, żeby efekt był taki, jaki sobie wymyśliłam. Chciałam zrobić śliczne ząbki, jak na dole i na rękawkach, ale bałam się, że dzianina będzie się rozciągać i dekolt będzie brzydki. Stanęło w końcu na tym, że jednak zakończyłam normalnie robótkę i jeszcze raz nabrałam szydełkiem oczka. Efekt jest odpowiedni - robótka wygląda, jak bez zakańczania. Z boków również nabrałam oczka szydełkiem. 

Ząbki przy dekolcie, na rękawkach i na dole robiłam metodą podpatrzoną na blogu koleżanki "po drucie". Link jest w bocznym panelu. Polecam, bo wychodzi bardzo ładnie.

Lubię ten ażurek - jest bardzo dziewczęcy. Kwiatuszek robiony jest znanym wzorem. Na zbliżeniu dobrze widać, jak układają się oczka, jesli ktoś chciałby sam zrobić. Raport u mnie miał 6 oczek. Chciałam mieć gęsty wzór. 

A tak wygląda "rozpłaszczona" bluzeczka. Wyprana i z wyeksponowanym wzorem. Robiłam ją z Perliny na drutach 6 mm.

Właścicielka jest bardzo zadowolona i nosić ciuszek chciała od razu. Bluzeczka jest na rozmiar 122-128. Troszeczkę większa, luźna z lekko bufastymi rękawkami, marszczonymi troszkę na samym szczycie główki. 

Zdjęcie robione we wczorajszym upale, więc panna niekompletnie ubrana ;)

Pozdrawiam :)

11:07, kasikk_29 , druciska
Link Komentarze (1) »
wtorek, 31 maja 2011
Paczuszka

Czekała na mnie wczoraj bardzo miła niespodzianka: paczuszka, a własciwie paka z lubianego przeze mnie internetowego sklepu z włóczkami :) W środku były takie oto cuda:

I takie cuda:

Będą z tego małe sweterki, bo w obecnie noszonych rękawy jakoś dziwnie się skróciły ;) Mam nadzieję, że małe właścicielki będą zadowolone. Włóczka ma w składzie wełnę, akryl i troszkę poliamidu i można ją prać w pralce (o, dzięki, bogowie!). W dotyku miękka i miła. W noszeniu, jesli zda egzamin, będzie super.

Mam jeszcze swoje niecne plany, co do sweterków, więc z włóczką przyjechał pasujący do niej filc. Wykorzystam też swoje zasoby.

 

Mam nadzieję, że moje elegantki będą zadowolone.

 

Pozdrawiam :)

poniedziałek, 30 maja 2011
Obiecanek ciąg dalszy

Obiecałam, to pokazuję postępy ;)

Robiony "od końca" sweterek z Limy. Zaczęłam od... pliski przy szyi.

Była robiona w poprzek, a później nabierałam oczka na korpus swetra.

Jak pisałam, nie mam za dużo czasu, nad czym bardzo ubolewam, więc sweter wygląda teraz niezbyt imponująco.

Postanowiłam zrobić go całkowicie bez zszywania. Zobaczymy, czy się to uda. Wymyślona przeze mnie konstrukcja chyba jednak bez użycia igły się nie obędzie. Szczególne przy mankietach rękawów. Jeśli ktoś będzie ciekawy, postaram się opisać.

 

Pokażę jeszcze różową bluzeczkę dla latorośli, której początki pokazywałam wcześniej.

Leżała dość długo "odłogiem", bo nie miałam pomysłu na wykończenie przy dekolcie. Przyszło natchnienie i robótka już na ukończeniu :) Pokażę oczywiście bluzeczkę w całości i może na właścicielce.

Pozdrawiam :)

Tagi: druty
19:40, kasikk_29 , druciska
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 maja 2011
Obiecywałam...

Wiem, wiem... obiecanki-cacanki... Czas jednak umyka mi między palcami i jakoś nie mam weny do pstrykania zdjęć. Ale mogę pokazać jedno aktualne. Przyznam sie, że jest aktualne od dłuższego czasu, ponieważ robótka czeka, aż skończę sweter z Limy. A że czasu brak... to dużych postępów w pracy brak. Niemniej serwetka urosła i jest jej coś koło połowy, co mnie cieszy.

Oczywiście o krochmaleniu nie może być jeszcze mowy, ale pięknie dopieszczonej zdjęcie też zamieszczę :)

Pozdrawiam :)

wtorek, 24 maja 2011
Candy szmatkowe

W Igielni wypatrzyłam śliczne candy szmatkowe. Ostatnio kręci mnie też szycie, więc chętnie przygarnę coś pięknego. Zajrzyjcie, jeśli macie ochotę :)

Tagi: candy
17:15, kasikk_29 , ogólne
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 maja 2011
Wiosenna króliczka

Muszę Wam kogoś przedstawić. Jest miła, wiotka i mięciutka. Oprócz tego wesoła i lubi biegać boso po rosie, a szczególnie w maju.

 

Ma na imię Marcysia. Przyznacie, że pasuje do wesołej króliczki.

 

To przytulanka "do spanka" - mięciutka, jak poduszeczka.

 

Mam nadzieję, że będzie udanym prezentem dla pewnej trzylatki, która najbardziej lubi kolor niebieski.

 

Zdam niedługo relację z frontu drutowo-szydełkowego. Robótki posuwają się na przód, chociaż prucie (a fe! co za brzydkie słowo) mnie nie ominęło.

 

Dziękuję pięknie za miłe komentarze! 

Pozdrawiam :)

 
1 , 2 , 3 , 4